Menu

Follow your dreams

Piszę o swoich idolach.Nie które z tych historii chciałabym przeżyc.Piszę bo to kocham !

Ally Valentine/Styles...Coś się z Tobą dzieje. Rozd.8 cz.2 !:)

zafascynowanaa

NIEKTÓRE ZDJĘCIA NIE CHCĄ MI SIĘ TU NIESTETY OTWORZYĆ CO MNIE DENERWUJE :C ...

 

1.-Zapewne jak wrócimy Harry będzie spał.-Poprawiłam włosy.

-No i co ?-Zaśmiała się Perr.

-Skoczymy do dziecięcego sklepu i kupimy smoczek i buciki...Położę je na poduszczę,gdy się obudzi zobaczy i wtedy może się skapnie.-Uśmiechnęłam się

-No i super. Matko będę ciocią !-Zachichotała.

Kupiłyśmy potrzebne mi rzeczy weszłyśmy do kawiarenki na ciacho i kawę.

I w końcu do domu ! Nie mogłam się doczekać reakcji wszystkich na wieść,że jestem w ciąży najbardziej chciałam zobaczyć jak zareaguje Harry.

Weszłam do naszej sypialni i tak jak myślałam spał.

Położyłam buciki i smoczek koło Harrego i po cichutku wyszłam.

2.Usiadłam sobie w kuchni i gadałam z dziewczynami.

Perrie co jakiś czas zerkała na mnie z wielgachnym uśmiechem.

-Ally co to?!-Harry wyszedł z pokoju spoglądając na rzeczy które zostawiłam a łóżku,chyba się nie skapnął.

-Naprawdę nie wiesz o co chodzi?-Podeszłam do niego.

-No jakbym wiedział to bym nie pytał.-Zaśmiał się.

-Dziewczyny zawołacie chłopców?-Wstały i poszły na górę.

Złapałam Harrego za rękę i zaprowadziłam do salonu.

Gdy wszyscy zeszli wskazałam by usiedli...

-Byłam dziś z Perrie u ginekologa nie wybrać suknie ślubną.-Zaśmiałam się wraz z Perrie.

-I co?-Spytali wszyscy naraz.

-I...Jestem w ciąży !-Zaraz dostałam mnóstwo przytulasów,gratulacji.

Harry do mnie podszedł i z łzami w oczach przytulił mnie.

 

3.-Cieszysz się?-Spytałam patrząc mu w oczy.

-Jezu i to nie wiesz jak bardzo! To mój kolejny najlepszy dzień w życiu!A to chłopiec? Dziewczynka? Chce już wiedzieć! Jak ja się ciesze!-Zaczął mnie kręcić w kółko.

-Nie wiem jaka jest płeć.-Zaśmiałam się.

-Choć na zakupy trzeba coś kupić dzidziusiowi!Potem z chłopakami po prostu się upije ze szczęścia!-Kocham go jest taki szczęśliwy!

Jak ten czas szybko leci !

Jeszcze niedawno młodziaki w X-Factorze a teraz śluby,dzieci,występy,wywiady,sesje ! Tak się ciesze zaszliśmy bardzo daleko a ja z Harrym wróżymy sobie cudowną przyszłość.

Chłopcy też w końcu się zakochali.

Dziś nagrywamy ostatnią piosenkę do Rock-n-rollowego albumu.

Dzięki temu możemy zdobyć więcej fanów,przecież nie każdy słucha popu!

Dzięki naszemu nowemu albumowi można słuchać i Rocka !

Przygotowaliśmy już okładkę i wszystkie piosenki były gotowe.

Jutro wyjdą te płytki do sprzedaży.

Na tym zdjęciu na albumie przerobili troszkę nasze ciała w komputerze dodając jak widać więcej tatuaży i kolczyków.

Jak dla mnie ten album był czaderski ! 18 Rockowych piosenek...

Mogłam słuchać go codziennie i mi się nie znudzi ale co na to fani ciągle pop,pop i pop a teraz rock?!

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Zrobili przy okazji mi i Harremu małą sesje.

Zdjątka zapewne będą się znajdywać w jakimś magazynie.

-Ally dobrze się czujesz?-Spojrzał słodko Harry.

-Tak a co?-Uśmiechnęłam się.

-Jesteś potwornie blada !Nie boli Cię głowa może?-Skrzywił się.

-Nie kotku wszystko jest okej.-Pocałowałam go.

Ten spojrzał smutno i odszedł.

Minęło 5miesięcy to już 6miesiąc ciąży,z dnia na dzień byłam coraz bardziej osłabiona nic mi się nie chciało głowa mnie bolała i miałam mdłości.

Nie chciałam nic jeść lekkie zgięcie i już ból nie wiedziałam co się dzieje.

-Ally martwię się o Ciebie.-Objął mnie Hazz.

-Oj czemu? Zobacz jak nasz dzidziuś rośnie.-Uśmiechnęłam się i pogłaskałam brzuch.

-I z tego bardzo się ciesze ale Ally spójrz w lustro brzuszek rośnie ale twarz?Wychudłaś na niej potwornie!-Zasmucił się.-Uwierz mi zacznij jeść !Coś się z Tobą dzieje !

-Czuje się wyśmienicie nic mi nie jest to ty uwierz.-Zaśmiałam się.

Skłamałam czułam się strasznie źle ale nie chciałam go martwić bo zapewne pojechał by ze mną do szpitala.

Poszłam do sypialni i położyłam się na łóżko.

-Co się ze mną dzieje?!-Spojrzałam w odbicie na telefonie.

Postanowiłam w końcu,że sama wybiorę się do tego lekarza.

Rozumiem kobiety w ciąży oddają trochę swojej urody dziecku ale bez przesady ! Jakby ktoś mnie w nocy zobaczył to zawał na miejscu.

Chuda,blada,oczy podpuchnięte,włosy straciły blask,twarz bez rumieńców bez uśmiechu szczęśliwa lecz przez te ciągłe bóle szczęście ucieka.

Ciesze się i to tak bardzo,że będę mamą a Harry tatą ale zmieniam się z dnia na dzień coraz gorzej ze mną,każdy to widzi i zwraca mi uwagę bmy poszła do lekarza.

Udaje,ze jest dobrze nie lubię jak ktoś mi nadskakuje.

Założyłam na siebie pierwsze lepsze coś z szafy i wyszłam do tego lekarza!

Zakrywałam twarz włosami i kapturem ale i tak,każdy wlepiał gały to na brzuch a potem na mnie...Mam nadzieje,że nie spotkam Paparazzi !

Gdy doszłam była spora kolejka nie dzwoniłam by się umówić na dziś na wizytę więc mnie raczej nie przyjmą.

Usiadłam na krzesełku i głaskałam brzuszek podśpiewując cichutko kołysankę,którą zawsze śpiewała mi mama.

-Przepraszam pani to Ally Valentine ta znana piosenkarka z One Direction?-Usiadła koło mnie jakaś dziewczynka.

-Tak to ja kochanie.-Uśmiechnęłam się.

-Nie poznałam ale się zmieniłaś.-Posmutniała.

-Wiem...-Spuściłam twarz dałam jej autograf i odeszła.

-Pani ustanie przede mną wygląda pani na strasznie słabą.-Przepuściła mnie a później kolejne 4panie tak,ze znalazłam się na początku.

Odwróciłam się i spojrzałam na te panie z uśmieszkiem mówiąc: Dziękuje.

Weszłam do gabinetu.

-Dzień Dobry ja nie byłam umówiona ale jak widać coś jest ze mną nie tak mogłaby pani zrobić jakieś badania lub coś w tym stylu?-Podeszłam i usiadłam na krzesełku.

-Dzień Dobry pani .Styles no no...widać strasznie pani wygląda bez urazy. Proszę za mną.

Usiadłam na wskazanym miejscu porobiła badania,po czym podeszła do mnie.

-Więc kochana mamy problem.-Zasmuciła się i położyła wyniki na stolik.

-Co jest?!-Zaniepokoiłam się.

-Pytanie kto ma przeżyć pani czy dziecko?-Złapała się za głowę.

-Nie można zrobić tak,że przeżyje ja i dziecko?-Zaczęłam płakać.

-Niestety nie dziecko ma większą szanse na przeżycie niż pani ale można to naprawić i przeżyjesz ty nie dziecko. Pani organizm jest naprawdę bardzo osłabiony,zmęczony i słaby. Więc co robimy?-Lekarka też była totalnie smutna i przygnębiona mówiła,ze gdyby było można uratowała by mnie i dziecko ale nic nie da się zrobić.

-Jeśli tak ma być to niech przeżyje dziecko.-Zaczęłam płakać.

-Nie chce pani pogadać o tym z mężem.-Spojrzała dziwnie.

-Nie bo on będzie chciał abym ja przeżyła...Żyję już 21lat trochę świata zwiedziłam,a dziecko nawet go nie widziało nie chce umierać ale jeśli muszę wybrać to chce by przeżyło dziecko !-Wstałam i wyszłam.

Nie mogę powiedzieć tego Harremu nie teraz.

Nie chce umrzeć...Chciałam patrzeć jak moje dziecko rośnie,mówi pierwsze słowo,zaczyna chodzić....!

Muszę się cieszyć z życia bo niedługo się skończy.

 

 

CDN :)

 

© Follow your dreams
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci