Menu

Follow your dreams

Piszę o swoich idolach.Nie które z tych historii chciałabym przeżyc.Piszę bo to kocham !

Ally Valentine/Styles...Boje się! Rozd.5 cz.2 ! :)

zafascynowanaa



1.

-Tu będziemy spać. Ale oczywiście jest tu więcej sypialni. -Powiedziałem wskazując na sypialnię pod wodą.-Tu natomiast salonik w stylu Freda Flinstona. -Zaśmiałem się a ona wraz ze mną.-To jest taka wanienka specjalnie dla Ciebie bo kochasz śliczne widoki,więc możesz się pluskać i podziwiać je.-Wskazałem na turkusową plażę w oddali i na góry.

-A to wszystko nasze ?!-Spojrzała słodziutko.

-Tak to należy do nas! -Uśmiechnąłem się.

-Jesteś cudowny! Kocham Cię...-Mocno mnie przytuliła.

 

 

 

 

 

 

2.

. -Naleję Ci wody do wanny.-Pocałowałem ją i zatkałem korkiem wannę.

-Dobrze rozejrzę się i zaraz przyjdę.-Poszła w stronę sypialni.

Nie wracała czekałem z 30min.

-Jestem!-Krzyknęła nagle.

-No w końcu! Woda Ci już dawno wystygła.

Ally do wanny weszła w kąpielówkach...Zasmuciło mnie to !Ale gdy poszedłem zdjęła je.

Nudziłem się siedziałem i czekałem na nią już z półtorej godziny !

Utonęła czy co ?! Wstałem z kanapy i poszedłem do niej...

Lecz w wannie nie było wody ! Gdzie ona poszła?

-Ally ~!-Krzyknąłem.

Pobiegłem na plażę ale po niej ani śladu...Gdzie ona polazła ?!

-Ally !!!!-Po raz kolejny krzyknąłem.

-Tutaj...-Usłyszałem i odwróciłem się stała na balkonie w piżamie.-Choć !

3.Uśmiechnąłem się do niej i poszedłem na górę.

Na stoliku stało winko i truskawki mniami...!

Wypiliśmy,zjedliśmy i Ally zachciało się spać...Położyła się na łóżku a ja koło niej...Delikatnie masowałem jej plecy i całowałem po szyi.

-Harry nie...-Powiedziała smutno.

-Czemu? -Skrzywiłem się.

-Bo nie i koniec rozumiesz...!-Przykryła się po uszy kołdrą i nie odzywała do mnie.

Zdenerwowało mnie to trochę ale nie to nie nie będę jej do niczego zmuszać.

Raz dwa usnęliśmy nie dziwie się byliśmy wykończeni tą podróżą.

** 9;00 **

Obudził mnie cudowny zapach z kuchni...

Założyłem spodenki i pierwszą lepszą koszulkę po czym zbiegłem na dół.

-A cóż to misiu za zapachy? -Spytałem Al całując ją w policzek.

-Omlety robię...-Zaśmiała się.-Trzeba wybrać się do sklepu to na obiadek zrobię tacos ! -Przytuliła mnie i poczochrała po włosach.

-O matko jak ja Cię kocham !Pójdę się wykąpać.-Poszedłem do łazienki i usłyszałem tylko: Szybko bo za 10min śniadanko!

Gdy wszedłem do łazienki zadzwonił telefon:

-Siema Louis co tam ? -Powiedziałem radosnym głosem.

-Siemka...To ty mów co tam? Jak minęła nocka?-Spytał.

-A dobrze...

-Opowiadaj jak wasz pierwszy raz? -Zboczeniec tylko jedno mu w głowie.

-Nie było go...-Zacząłem nalewać wodę do wanny.

-Jak to ?!-Zdziwił się.

-Normalnie!...Nie było i koniec! Muszę kończyć Nara pozdrów wszystkich.-Rozłączyłem się.

Raz dwa się wykąpałem i usiadłem przy stoliku...Patrzyłem się na Ally która była dziś w super nastroju cały czas gadała i wygłupiała się.

4.Gdy zjadłem podszedłem do niej i ponownie spróbowałem.

Przytuliłem ją i posadziłem na blacie kuchennym jechałem dłońmi po jej długich nogach a potem złączyłem usta w pocałunek.

-Harry...Ja eh...-Odepchnęła mnie delikatnie i zeskoczyła.

-O co Ci chodzi? -Skrzywiłem się.

-Bo ja się po prostu...-Nie dokończyła.

-Ally jestem Twoim mężem chyba możesz mi powiedzieć co się stało?-Uśmiechnąłem się.

-Boje się Harry ...-Poprawiła włosy.

-Czego ?!-Wybuchłem śmiechem.

-Przestań!-Uderzyła mnie delikatnie w bark.-Boje się,że nie będzie idealnie...-Usiadła na kanapę w salonie.

-Będzie idealnie uwierz...Nie ważne co i jak ...Ja się cieszę,że mój pierwszy raz będzie akurat z Tobą.-Pocałowałem ją.

-Dobra ale to nie teraz...Dam znać jak będę gotowa.-Uśmiechnęła się.

-Okej ale pamiętaj jesteśmy tu aby miesiąc.

-Tak wiem...

Minęły 4dni.

Dziś wybieramy się na plażę. Ally wszystko już spakowała.

Było super...Popływaliśmy to trochę po surfowaliśmy nie wierzyłem,że Ally tak szybko się nauczy !

Było potwornie gorąco Ally w końcu położyła się na brzegu i zaczęła opalać.

Gdy ta przeschła od wody podbiegłem i ochlapałem ją...

Położyłem się koło niej i poprosiłem by posmarowała mnie kremem do opalania tak bardzo romantycznie.

 

5.Przekręciłem ją i zacząłem delikatnie całować.

-Ally ? -Spojrzałem na nią.

A ta pokiwała głową...Zarumieniła się lekko i pocałowała mnie.

Dłońmi jeździłem jej po całym ciele...Rozwiązałem jej górę kostiumu a ta powoli ściągnęła mi spodenki.

-Może chodźmy do pokoju tu jest za zimno...-Uśmiechnęła się Ally a ja wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni.

Położyłem ją na łóżku i sam położyłem się koło niej...

Szybkim ruchem zdjąłem z niej kąpielówki a z siebie bokserki.(Jak ktoś chce może sam wymyślić sobie dalszą historyjkę :) )

Po cudownej długiej nocy zmęczeni usnęliśmy.

Ally z całej siły objęła mnie w pasie...

-Jakie jest Twoje marzenie? -Spytałem się zabierając z twarzy Ally kosmyk włosów.

-Nie wiem...Chciałabym mieć dwójkę dzieci.-Uśmiechnęła się słodko.-A ty ? Masz jakieś marzenie?

-Chciałbym być ojcem tych dzieci.-Zaśmiałem się a Ally pocałowała mnie i pogładziła po policzku.

Wstaliśmy dałem Al swoją bluzę bo wygląda w nich słodko !

Raz dwa przygotowaliśmy śniadanko.

Ciągle mam przed oczami obraz dzisiejszej nocy.

Było tak cudownie...Niewyobrażalnie kocham Ally !

<3 <3 <3

 

 

 

CDN :)

© Follow your dreams
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci